Kim Jestem?

Z uśmiechem w biznesie

Mam na imię Jagoda i cieszę się, że mogę Cię ugościć w moim miejscu w sieci. Pochodzę z małej miejscowości na pomorzu zwanej Gniew ale uwaga nie oznacza to, że się gniewam. 🙂 Wręcz przeciwnie. Pragnę rozsyłać w świat uśmiech i dobro. Jestem kobietą, która nie miała łatwego startu w życiu lecz nie było to przeszkodą do spełniania marzeń. Wolę skupiać się na celu i rozwiązaniach niżeli na samych problemach czy przeciwnościach. Ale mam dla Ciebie dobre wieści! Każde wyzwanie w Twoim życiu daje Ci doświadczenie, lekcję, dar. Umacnia Cię! 🙂 Pragnę podzielić się swoją wiedzą dotyczącą rozwoju osobistego, mentalnego, biznesu sieciowego oraz online marketingu.

Nie pochodzę z bogatej rodziny, nie miałam wszystkiego podanego na srebrnej tacy. Już jako mała dziewczynka podejmowałam się drobnych prac aby móc pozwolić sobie na jakieś drobne przyjemności.

Nigdy nie miałam pretensji do mamy, gdyż już wtedy rozumiałam, że nasza sytuacja rodzinna jest trudna.

Gdy ojciec zostawił mamę wraz z trójką mojego rodzeństwa wiedziałam, że muszę wspierać mamę. Wtedy podjęłam świadomą decyzję, że gdy już będę dorosła będę dążyć do wolności finansowej i bogactwa mentalnego. Nie oczekiwałam, nie miałam pretensji, że czegoś nie mam, nie użalałam się tylko z determinacją dążyłam do tego by osiągnąć to czego pragnę.

Zaczęło się od drobnych prac typu wyjazdy na truskawki czy pomoc sąsiadce w zakupach skończywszy na dawaniu pokazów historycznych jako dama dworu ucząc tańców barokowych, renesansowych, irlandzkich czy średniowiecznych oraz odgrywaniu bitw i innych spektakli historycznych w drużynie rycerskiej pod przywództwem Jacentego z Ordowa.

Pieniądze, które zarabiałam wtedy były z myślą odciążenia choć w małym stopniu mojej mamy. Jestem wdzięczna za wszystko co się w moim życiu wydarzyło bo każde wydarzenie pozostawiło po sobie dar, który teraz jest niezwykle pomocny w tworzeniu biznesu.

W samym dzieciństwie nabyłam wiele zasobów, które czynią mnie takim człowiekiem jakim jestem teraz.

Początkowo myśląc, że to była ucieczka z domu przed pijanym i agresywnym ojcem udzielałam się wszędzie.

Byłam cheerleaderką, miałam własny zastęp w harcerstwie, śpiewałam w zespole wraz ze wspaniałymi dziewczynami, byłam wolontariuszką, prowadziłam apele szkolne, brałam udział w licznych konkursach recytatorskich, byłam w klubie książki, chodziłam na kółko plastyczne,chemiczne …. i jeszcze wiele by tu wymieniać.

Reasumując są to zasoby, które wprowadziły wiele dobrego do mojego życia. Zdrowe odżywianie, sport, prowadzenie zespołu, dobra organizacja czasu, kreatywność, lekkość w wystąpieniach publicznych, zamiłowanie do książek i wiele wiele pięknych cech jak dążenie do celu, konsekwencja, determinacja, wrażliwość, chęć niesienia pomocy, wiarę w ludzi , docenienie drugiej osoby… Mogłabym wymieniać bez liku.

Zatem coś co kiedyś było ucieczką z domu okazało się dzisiaj wspaniałym darem przepełnionym cudownymi zasobami czy doświadczeniem. Jestem ogromnie wdzięczna, że pewnych rzeczy nie dostałam. Dziś wiem, że jeśli czegoś naprawdę chce, muszę się zaangażować w to co robię najlepiej jak potrafię, aby zrealizować swoje pragnienie.

Kiedy dużymi krokami zbliżał się czas matur zdałam sobie sprawę, iż nie stać mojej rodziny abym mogła pójść na studia.

Od najmłodszych lat pasjonowała mnie skóra i ludzki organizm a więc nic dziwnego, że kierunek studiów, który obrałam to kosmetologia. Sama miałam ogromne wyzwania z cerą, które mocno wpłynęły na moje poczucie wartości. Wtedy odkryłam miłość do natury i tego co nam daje.

Moim marzeniem było zasięgnąć jeszcze większej wiedzy niżeli ta, która była dostępna w internecie. Jako, że pochodzę z małej mieścinki tuż po maturze nie było miejsc pracy gdzie mogli mnie zatrudnić.

Jak już zapewne się domyślasz jestem osobą, która uwielbia przełamywać własne bariery czy strach. Jak już wcześniej wspominałam jako mała dziewczynka doświadczyłam agresji fizycznej jak i psychicznej ze strony ojca, który miał nie małe wyzwania z alkoholem. Te doświadczenie spowodowało u mnie ogromny strach przed ludźmi pod wpływem. Widok pijanej osoby wprawiał mnie w paraliż.

I uwaga co Jagoda zrobiła?

Pomimo ogromnego strachu zaczęła pracę w kasynie wśród samych takich osób. Wyobrażanie sobie małą drobną brunetkę wśród 2 metrowych mężczyzn? Ja też nie 🙂 Nie była to dobrze płatna praca wystarczało na czesne i dojazd na uczelnie zaledwie….

Na moje szczęście w mojej rodzinnej miejscowości wybudowano Rossmann oczywiście bez wahania złożyłam cv. Rekruterzy widząc moją lekkość w nawiązywaniu kontaktów z ludźmi zatrudnili mnie. I tak oto nadszedł rozdział pod tytułem – ” Mój 1 etat”.

Praca ta nauczyła mnie technik sprzedaży, podejścia do klienta, wzbudzania w nim potrzeby oraz dużej wydajności. I tak oto już ze spokojem psychicznym zarabiałam na to by zostać kosmetologiem.

Oczywiście po skończonych studiach ogromnym pragnieniem było praca w klinice. Przerobiłam trzy rożne miejsca w trzech różnych miejscowościach uważnie przyglądając się jak to wygląda od środka. Każdy pracodawca był inny i miał inne podejście i do klienta i pracownika.

Nauczyłam się jak prowadzić biznes, jak traktować ludzi a jak nie, jak przyciągnąć klienta tak aby pozostał przy Tobie, nauczyłam się jak mieć magnetyczną osobowość by przyciągać ludzi do siebie niczym magnes, wzbudzać zaufanie, mieć odpowiednią aparycję. Nauczyłam się robić przyciągające klienta grafiki, prowadzić fanpage by zwiększyć ilość potencjalnych klientów, pozyskiwania odpowiedniego targetu do biznesu.

Byłam w jednej z firm marketingu sieciowego gdzie niestety nie otrzymałam wsparcia oraz odpowiednich kroków jak działać. Dziś wdzięczna za brak pomocy nabyłam doświadczenie jak działać, czego unikać, co nie działa, jak wprowadzać i prowadzić zespól ludzi.

Wtedy jeszcze pomimo iż byłam otwarta moja samoocena była niska. Postawiłam wszystko na jedną kartę i dawałam z siebie maximum swoich możliwości. Doszłam wysoko lecz niestabilnie. Poczucie niskiej wartości sprawiło, iż zamiast inwestować w wiedzę i szkolenia większość pieniędzy wydawałam na rzeczy powierzchowne, drogie perfumy, ciuchy i gadżety, które miały nadać mi wartość. Chcąc się dowartościować kupowałam masę rzeczy, które notabene dawały tylko chwilowe poczucie bycia kimś. Nie zapomnę tej lekcji, gdyż takie zachowanie doprowadziło, mnie do bankructwa.

Wtedy moja koleżanka, która mieszkała w tej samej mieścince zwanej Gniewem umieściła na jednym z portali informację o współpracy. Oczywiście nie zastanawiając się ani chwili odezwałam się do niej.

I tak oto zaczął się rozdział w moim życiu pod tytułem ” Pracuj mądrze, a nie ciężko”. I tak oto nabyłam kolejnych wspaniałych umiejętności , poznałam prawdziwych przyjaciół, otrzymałam ogromne wsparcie nie tylko biznesowe ale i mentalne. W ten oto sposób zaczęła się moja przygoda z rozwojem osobistym. Moja przyjaciółka Sowa wtedy dała mi książkę T Harva Eckera ”Bogaty albo biedny, po prostu różni mentalnie”.

Każdego dnia sukcesywnie wdrażałam w życie wiedzę zaczerpniętą z tej książki. Teraz głodna wiedzy inwestuje w szkolenia , rozwój ale również umiejętnie zarządzam swoimi finansami tak by ze spokojem nie martwić się, że nagle zostanę bez dochodu. Nauczyłam się, że warto mieć kilka źródeł dochodu by nie doprowadzić tak jak to było wcześniej do zera. Nauczyłam się pomnażać, inwestować , odkładać pieniądze by mieć ten spokój w sobie. Powiem Ci więcej mentalnie również mocno się rozwinęłam gdyż teraz znam swoją wartość , wiem kim jestem i nie potrzebuję swojej wartości podnosić zbędnymi gadżetami.

To co czytasz to zaledwie wierzchołek góry lodowej ale więcej doświadczeń z mojego życia będziesz mieć sposobność przeczytać w artykułach na tej stronie.

Jako, że uwielbiam zadawać pytania spacerując wtedy po Bulwarze w Toruniu zapytałam siebie – Gdzie siebie widzę za 5 lat? Jak będzie wyglądać wtedy moje życie? Do czego dążę? Jaki jest mój cel?

Konkluzja była taka, że moją misją jest odmienić życie jak największej ilości osób pokazując na własnym przykładzie, że jeśli się chce to można wszystko.

Pragnę dać wsparcie i nieść pomoc w świat ludziom, którzy może teraz nie wierzą w siebie i swoje możliwości. Chcę pomóc odkryć im ich skarby, które mają zakopane gdzieś w głębi swojego serca. Nauczyć jak mogą osiągnąć wolność finansową, mieć własny biznes, być przedsiębiorczym. Ale co najważniejsze pragnę rozsyłać w świat uśmiech i rozświetlać szarą monotonnie życia wielobarwnym światłem pozytywnych myśli.

Zapraszam Cię do regularnego zaglądania na moją stronę. Jeśli chcesz mogę powiadamiać Cię o nowych wpisach. Kliknij tutaj i zapisz się do newsletter. Obiecuję wysyłać Ci tylko wartościowe informacje.

Uśmiechnij się i Do zobaczenia!

Jagoda Biały